BIEGŁY SĄDOWY - SPECJALISTA
rybactwo śródlądowe, ochrona środowiska, gospodarka wodna
mgr inż . Kazimierz Ostrowski
Blog

Blog niecodzienny – koleje i mosty

2012-09-22 13:43:25, komentarzy: 2

Prusy Wschodnie i Suwalszczyzna były strategiczne dla Rzeszy i Rosji. Rozwijano tu kolej, szczególnie na Prusach. Problemy demograficzne były też motorem dla władzy i budowniczych. Szczególnie gdy z Prus wyjeżdżali mieszkańcy w głąb Niemiec w poszukiwaniu lepszego życia.  Kolej miała pobudzić gospodarkę Prus.

W początkach XX wieku, a po I wojnie zdano sobie sprawę z faktu, że transport kolejowy jest mobilny, ważny ze względów wojskowych, ale i gospodarczych.

Była taka trasa kolejowa Gołdap- Żytkiejmy – Gąbin (obecnie Gusiew w obwodzie kaliningradzkim). Ten fragment to część większego planu komunikacyjnego. Był to fragment budowanej w latach 1917-18 magistrali z Chojnic przez Czersk, Smętowo, Kwidzyn, Prabuty, Morąg, Ornetę, Lidzbark Warm, Bartoszyce, Korsze, Kętrzyn, Węgorzewo, Gołdap, Pobłędzie, Kalwarię do Olity (na Wilno). Ponieważ na trasie Botkuny - Pobledzie cześć obiektów była już do wybuchu wojny gotowa, postanowiono dobudować bliźniacze obiekty dla drugiego toru oraz dodatkowo liczne wiadukty dla dróg kołowych. 

Ale ja nie o tym. MOSTY pozostałość po dawnej trasie kolejowej.

Stańczyki znane są wszystkim, krórzy odwiedzają Suwalszczyznę i Mazury Garbate. „Akwedukty Północy” – nazwa dumna i piękna. Obecnie w rękach prywatnych, udostępnione do zwiedzania, właściciel zajmuje się konserwacją i remontami.

Ale na trasie są inne mosty i wiadukty. Równie ciekawej konstrukcji, równie zadziwiające myślą konstruktorów. Dziś pokażę je na zdjęciach (zdjęcia źródło internet):

Most kolejowy Botkuny k/Gołdapi

 

           

      

 

Czyż nie jest ładny? Nie tak okazały jak ten w Stańczykach, ale przęsła, filary, łuki są wspaniałej konstrukcji.




Most w Kiepojciach ( na wschód od Stańczyk)

Dwie rzeki obok siebie wrzynają się między wzgórzami Gór Sudawskich. Błędzianka i Bludzia. Nad Błędzianką przeprawa w Stańczykach, a nad Bludzią w Kiepojciach. Obie rzeki są dopływami rzeki Krasnej - Rominty (już w Rosji, w Obwodzie Kaliningradzkim). W obu rzekach trafić można pstrąga, lipienia a nawet troć wędrowną.

 

 

 

 

 

 

 

Również konstrukcja niebywała. Jednak „zapomniany” niszczeje.


Wędrujmy dalej, już nie koleją, a nasypem, który pozostał po dawnym szlaku. Mosty jeszcze oparły się niszczącej sile natury i ludzi.

Pod Żytkiejmami kolejny most. Już nie tak okazały. Pozostał nasyp kolejowy i most drogowy.


I granica, obwód Kaliningradzki. Teren puszczy Romnickiej, zabudowa rzadka. Trasa kolejowa przez małe przysiółki prowadzi. Trzeba było jednak przeprawy przez rzekę Romintę (obecnie Krasnaja) przeprowadzić, no i oczywiście kilka mostów wybudować. Znalazłem zdjęcia dwu mostów, bardzo podobnych do siebie

Most nr 1 przez Krasną k-Radużnoje


3 most przez Romintę

Zbliżamy się do Gusiewa. I kolejny most, konstrukcja podobna jak tych w Stańczykach i Kiepojciach. Most w Tokariewce.


Trasa kolejowa od wielu lat nieczynna. Po II wojnie żaden pociąg tędy nie przejechał. Bo i po co, niby związki polityczne między państwami były silne, ale Wielki Brat wolał się drutem kolczastym odgrodzić i wieże obserwacyjne na granicy ustawić. Podobnie było z trasą Suwałki - Szostakow, ale o tym następnym razem.

« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Ewa. 23:18, 22 września 2012

    Bardzo piekna wycieczka. Nawet nie sadzilam, ze mozna opowiedziec tyle historii pokazujac mosty. Te mosty sa naprawde solidne, i pieknie wygladaja na zdjeciach. Kto je widzial na swoje oczy, mial wielkie szczescie. Mosty zapomniane, zarosniete, choc jeszcze widac solidna budowe ich. Wygladaja prawie, jak rzymskie akwedukty. Bardzo ciekawe Kazimierzu opowiadasz. Dostales 5+ i przesle to na f-b. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • Renata 21:22, 24 września 2012

    Szkoda, ze takie cuda murszeją ... nie ma kto się nimi zaopiekować ?

    Odpowiedz

Wyszukiwarka

Kategorie

Brak kategorii

Darmowa strona www - zrób ją sam!